Wgraj swój EPUB i odbierz całą książkę w wybranym języku — rozdziały, przypisy i układ pozostaną nietknięte.
Tylko format EPUB
EPUB Translator pomaga skuteczniej zrozumieć obcojęzyczne treści, które posiadasz legalnie — do nauki, badań i czytania dla siebie. Nie tworzymy treści, oferujemy wyłącznie usługi technologii tłumaczeniowej.
Tłumaczenie rozdział po rozdziale
Każdy rozdział tłumaczymy razem z jego kontekstem, nie linijka po linijce
Formatowanie zostaje na miejscu
Przypisy, kursywa, podział na rozdziały i spis treści zostają nietknięte
Widzisz, jak to idzie
Postęp pokazuje się rozdział po rozdziale w trakcie tłumaczenia
Otwiera się w każdym czytniku
Pobierasz EPUB, który działa w Apple Books, Kobo i Calibre
Trzy rysunki na trzy pytania, które padają przed wysłaniem książki: co dzieje się z plikiem, jak wygląda wydanie dwujęzyczne i na jakie języki można przełożyć książkę.
EPUB Translator to tłumacz książek online: wrzucasz e-booka i odbierasz tę samą książkę w innym języku. Nie stronę, nie zaznaczony akapit — cały plik. Wszystkie rozdziały po kolei, nadal otwieralny w Kobo, PocketBooku, Apple Books, Calibre czy dowolnej innej aplikacji obsługującej EPUB.
Formatem wejściowym jest EPUB, czyli to, czym większość e-booków już jest i co otwiera każdy czytnik. Wszystko poniżej opisuje to, z czym tłumacz książek musi sobie poradzić, a zwykły tłumacz tekstu nie musi.
Po polsku spora część tego, co chcesz przeczytać, po prostu nigdy nie wyjdzie: literatura gatunkowa, LitRPG, romantasy, fan fiction, niszowe podręczniki branżowe. Czekanie na wydawcę nic nie da, a każdy inny sposób tłumaczenia rozbija się o plik. Wtyczki do przeglądarki tłumaczą to, co akurat widać na ekranie, i nie zostawiają niczego, co dałoby się zachować. Wklejanie rozdziałów do czatu działa do momentu, w którym kończy się okno kontekstu — a potem sklejasz trzydzieści kawałków ręcznie. Uniwersalne konwertery spłaszczają EPUB do czegoś, co przestaje być e-bookiem. To narzędzie istnieje dlatego, że trudny jest plik, a nie zdania.
Wybierz EPUB ze swojego urządzenia. Nic nie jest wysyłane, dopóki tego nie potwierdzisz, i żeby dojść do tego miejsca, nie potrzebujesz konta — plik jest czytany w Twojej własnej przeglądarce tylko na tyle, by rozpoznać książkę, więc jej tytuł i okładka pojawiają się od razu.
Jeden z szesnastu dostępnych. Język oryginału wykrywa się sam; nigdy nie musisz deklarować, że książka jest po angielsku.
Po zalogowaniu dokładna cena tego pliku jest na ekranie, zanim cokolwiek zapłacisz. To jedna płatność za tę książkę — bez abonamentu i bez niczego do anulowania — a pobrany EPUB zachowuje rozdziały, układ i ilustracje oryginału.
Szesnaście języków docelowych: angielski, chiński uproszczony, chiński tradycyjny, japoński, francuski, hiszpański, arabski, koreański, wietnamski, indonezyjski, polski, czeski, włoski, niemiecki, portugalski i turecki. Język źródłowy wykrywany jest automatycznie i nie ogranicza się do tej listy — szwedzka powieść na polski zadziała bez problemu. Pełne zestawienie znajdziesz w obsługiwanych językach.
Płacisz za książkę, raz, bez abonamentu i bez niczego, co trzeba potem wypowiadać. Kwota zależy od tego, jak długa jest książka, i widzisz ją przed podjęciem decyzji, przed jakimkolwiek krokiem płatności. Aktualne stawki są na stronie z cennikiem.
Nie obsługuje PDF-ów. PDF nie ma struktury rozdziałów, którą dałoby się zachować, więc zrobienie z niego czytelnego przetłumaczonego e-booka to zupełnie inny problem — a wypuszczenie słabej wersji kosztowałoby Cię pieniądze za nic. Jeśli tego potrzebujesz, powiedz o tym na ekranie wgrywania: ten sygnał wchodzi wprost do decyzji o tym, co powstanie dalej. Plików zabezpieczonych DRM nie da się w ogóle otworzyć — to właściwość pliku, nie nasz wybór.
Tłumacz książek bierze kompletnego e-booka i oddaje go w innym języku, wciąż złożonego w całość: rozdziały po kolei, spis treści, przypisy i ilustracje tam, gdzie umieścił je autor. To właśnie odróżnia go od tłumacza stron czy modelu czatowego — tamte pracują na fragmentach i składanie zostawiają Tobie.
Tak. Tłumaczenie wstawiane jest w istniejącą strukturę pliku EPUB, więc rozdziały, spis treści, przypisy i style w tekście wracają nietknięte. To cały powód, dla którego jest to osobne narzędzie, a nie uniwersalny konwerter dokumentów. Zobacz, jak działa EPUB Translator.
Większość książek kończy się w minutach, nie w godzinach. Decyduje długość: krótka powieść idzie szybko, 700-stronicowy podręcznik techniczny dłużej. Możesz zamknąć kartę — zadanie leci dalej, a plik czeka, kiedy wrócisz.
Tak. Po zalogowaniu dokładna cena Twojego pliku pojawia się przed jakąkolwiek płatnością — liczona z liczby znaków samej książki, a nie z szacowanej liczby stron. Płacisz raz za ten plik, bez abonamentu.
Możesz i przy jednym rozdziale to wystarczy. Przy całej książce trafiasz na limity kontekstu, gubisz podział na rozdziały i kończysz, składając EPUB ręcznie — z terminologią, która nie zgadza się między kawałkami. Rozpisaliśmy to w porównaniu z użyciem LLM bezpośrednio.
Jest przetwarzany po to, żeby powstało Twoje tłumaczenie, i pozostaje Twój. Wgrywaj tylko książki, do których czytania faktycznie masz prawo — to narzędzie służy do czytania obcojęzycznych materiałów, do których masz legalny dostęp, a nie do rozpowszechniania czyjegoś katalogu.
Każdy, który otwiera EPUB: Apple Books, Kobo, PocketBook, Calibre, Thorium, Google Play Books. Na wyjściu masz standardowy plik EPUB, który pobierasz i który jest Twój — a nie dokument zamknięty na tej stronie. Co ludzie z tym faktycznie robią, zebraliśmy w zastosowaniach. Przykładem takiej książki bez polskiego wydania jest Dungeon Crawler Carl.